„Lalka” – wystawa kostiumów w Łazienkach Królewskich w Warszawie

Kunszt na miarę Haute Couture

W pewien piękny sobotni poranek postanowiłam wybrać się do Łazienek Królewskich na wystawę „Szyk i konwenanse. Kostiumy z filmu Lalka”. W związku z tym, że był to weekend, pogoda była piękna, wywnioskowałam, że na wystawę trzeba „lecieć” skoro świt i zameldować się tam równiutko o godzinie 10:00, żeby ominąć tłumy. Jakież było moje zdziwienie, kiedy, po pierwsze, zaparkować się już nieopodal Łazienek, w mojej tajnej miejscówce, absolutnie nie dało (nie podam wam mojej tajnej miejscówki, ponieważ takie miejsca parkingowe są na wagę złota w Warszawie), więc czekał mnie objazd wokół ambasady rosyjskiej i liczenie na miejsce tam. Na szczęście udało się i tak oto zadowolona, zaparkowana, wyruszyłam na wystawę. Wejście do Łazienek Królewskich i tłum. No tak, wycieczki zorganizowane. Prawie biegłam, żeby ich wszystkich ubiec. Uff, udało się, bilety kupione, idziemy.

Trzy budynki, jedna wystawa

Po zakupie biletu, jeśli nie jesteście obeznani z topografią Łazienek, warto zabrać ze sobą mapkę, ponieważ stroje wystawione są aż w trzech budynkach na terenie parku. W Pałacu na Wyspie, Pałacu Myśliwieckim oraz w Starej Oranżerii. Od razu disclaimer, przed zakupem sprawdźcie czy wszystkie trzy budynki są tego dnia dostępne, ponieważ ja nie sprawdziłam i musiałam obejść się smakiem w kwestii Pałacu na Wyspie, niestety, odbywała się tam prywatna impreza, a pani kasjerka nie była uprzejma o tym informować kupujących (nu nu nu Łazienki Królewskie).

Kiedy chodzicie już od budynku do budynku, polecam zaopatrzyć się w orzechy laskowe, ponieważ rudzi mieszkańcy parku są dodatkową atrakcją, która jest definitywnie zainteresowana tym, co macie w kieszeniach i bardzo chętnie wyzwolą was od ich zawartości, szczególnie jeśli są to przysmaki dla wiewiórek.

Stroje, które reprezentują modę XIX wieku

Jeśli chodzi o punkt programu, czyli same stroje. Powiem szczerze, że zainteresują nie tylko fanów i fanki mody i historii mody. Absolutnie wybitnie wykonane stroje, w większości wykańczane ręcznie. W dobie szybkiej mody, wygodnych dresów i syntetycznych materiałów, obcowanie z najwyższą formą mody i strojami, które miały wyglądać a nie pozwalać nam czuć się wygodnie, jest swego rodzaju wehikułem czasu i przypomnieniem, jak wiele się zmieniło. Wysokiej jakości tkaniny wyglądają obłędnie. Satyna, czysta wełna, jedwab, skóra, to tkaniny, które dzisiaj zastępowane są coraz częściej przez wiskozę, poliester i poliuretan. Do tego wszystkiego macie możliwość z bliska przyjrzeć się jak wielką różnicę sprawia szew ręczny i szew maszynowy. Jak wygląda ręcznie zrobiony but, ręcznie pleciony kapelusz, ręcznie osadzane kamienie w kolczykach. Gratka!

Bardzo ciekawy dodatek

Każdy ze strojów posiada tablicę z opisem z jakich tkanin zostały wykonane, w jaki sposób zostały wykonane, w jakiej scenie z filmu można je obejrzeć i kto miał na sobie daną rzecz. Jeśli przed wystawą udało się wam już być w kinie na filmie, będzie do dla was wręcz surrealistyczne doświadczenie. Co prawda, strojów nie wolno dotykać, ale są tak blisko was, że można je oglądać bez przeszkód w postaci pleksiglasu niemal w odległości milimetrów. Do tego zwiedzacie piękne wnętrza królewskie (polecam sypialnię króla Poniatowskiego w Pałacu Myśliwieckim, ciekawe doświadczenie).

Mistrzowie krawiectwa i sztuki

Za projekt i wykonanie strojów odpowiadali Katarzyna Lewińska oraz Tomasz Ossoliński, kapelusze wykonała Marta Galik, a buty Vanda Novak. Trzeba oddać wszystkim ogromny szacunek, ponieważ wykończenia, jakość i wygląd strojów na żywo jest naprawdę powalający. Aż chciałoby się włożyć choć jedną suknię, jeden frak i zobaczyć jak będziemy się prezentować i poruszać. Szczególnie w sukniach, ponieważ te posiadały gorsety i upięte suknie.

Wystawę możecie oglądać do 13 grudnia 2026 ostatnie wejście do każdego z budynków jest na 30 minut przed ich zamknięciem.

Godziny otwarcia:

wtorek – środa 10:00-17:00

czwartek – piątek 10:00-18:00

sobota 12:00-20:00

niedziela 10:00-16:00

Choć powiem szczerze, ja byłam w sobotę i zostałam bez problemu wpuszczona przed godziną 11:00.

Napisane przez

Avatar photo

Filolożka angielska. Specjalizuję się w literaturze faktu i reportażach, fascynuje mnie historia od kamienia łupanego do renesansu. W momentach, kiedy nie czytam, specjalizuję się w architekturze gotyku i renesansu albo podróżuję.

Napisz do autorki: kingakornelia@literalab.pl

Więcej od autora

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *