Nie da się uciec od Polski i polskości, nawet wyjeżdżając za granicę

Drugi tom „Opowiadań zebranych” Sławomira Mrożka pokazuje teksty z momentu przełomowego dla autora. Po publikacji „Deszczu” w 1962 roku Mrożek zdobywa ogólnokrajową sławę, a jego twórczość zaczyna przesuwać się od opisu absurdów PRL-u ku tematom bardziej uniwersalnym. Po emigracji w 1963 roku ten kierunek staje się jeszcze wyraźniejszy.

„Opowiadania zebrane” Sławomira Mrożka – od absurdów PRL-u do tematów uniwersalnych

Nie myślcie jednak, że Sławomir Mrożek przestał być Mrożkiem. Nie da się uciec od Polski i polskości, nawet wyjeżdżając za granicę. Dowodem jest choćby opowiadanie „Moniza Clavier”, w którym autor, wykorzystując motyw polskich kabanosów, znakomicie rozprawia się z naszymi kompleksami, nostalgią za przeszłością i potrzebą porównywania się z innymi narodami.

Lektura „Opowiadań zebranych” Sławomira Mrożka to intelektualna uczta dla tych, którzy są gotowi poświęcić jej trochę więcej uwagi. Znajdziemy tu ironię, czarny humor, absurd, celne obserwacje i historie, które po czasie zaczynają mówić o czytelniku więcej, niż ten chciałby wiedzieć.

Okładka książki "Opowiadania zebrane. Tom II" Sławomir Mrożek
Książka „Opowiadania zebrane. Tom II” Sławomir Mrożek

Drugi tom zawiera 46 opowiadań ze zbiorów „Deszcz”, „Dwa listy” oraz tekstów publikowanych w prasie. Szczególnie przypadły mi do gustu te dłuższe, bo właśnie w nich najlepiej widać, jak znakomitym prozaikiem był Sławomir Mrożek. Poza ironią i humorem potrafił po prostu opowiadać świetne historie.

Najważniejsze pozostaje jednak to, jak trafnie Sławomir Mrożek opisuje człowieka. Jego słabości, kompleksy, potrzeby i mechanizmy, które prowadzą do pozornie absurdalnych decyzji. I najbardziej zachwyca, a jednocześnie przeraża, że mimo upływu kilkudziesięciu lat te mechanizmy właściwie się nie zmieniły.

„Opowiadania zebrane” Sławomira Mrożka – literatura, do której warto wracać

„Opowiadania zebrane” Sławomira Mrożka to literatura, która nie tylko imponuje formą, ale przede wszystkim niepokoi aktualnością. To lektura nie na raz, a na kilkanaście razy – taka, do której należy wracać, bo za każdym razem może powiedzieć nam coś innego. Być może nawet więcej o nas samych, niż chcielibyśmy wiedzieć.


Napisane przez

Avatar photo

Filolog polski, dziennikarz, recenzent, przede wszystkim czytelnik. W mediach pracuję od 2014 roku, najpierw sportowych, później informacyjnych. Interesuje mnie literatura, która daje coś więcej niż tylko historię do przeczytania. Wierzę w rzetelność, własne zdanie i dobrze napisany tekst. Szczególnie bliskie są mi literatura piękna, historia, reportaż i kryminał.

Napisz do autora: m.lopienski@literalab.pl

Więcej od autora

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *