Rewolucja na rynku książki! Kto zyska, a kto straci na nowych zasadach?

Projekt ustawy o ochronie rynku książki wkracza w decydujący moment. 7 października w Sejmie dyskutowano o proponowanych zmianach, a Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wpisało go do wykazu prac legislacyjnych rządu. Kto zyska, a kto najbardziej straci na nowych zasadach? Na czym będą polegały zmiany? I czy na nich najbardziej ucierpi czytelnik?

Ustawa o ochronie rynku książki. Znamy etap prac Ministerstwa Kultury

Nowe przepisy w sprawie rynku książki od początku kadencji obecnego rządu Donalda Tuska są jednym z priorytetów Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Można z ręką na sercu napisać, że obok ustawy medialnej właśnie uzdrowienie rynku książki jest według rządzących najpilniejszą potrzebą. Dlaczego?

Resort kultury stoi na stanowisku, że czytelnictwo i książka są strategicznym dobrem narodowym, czyli w nawiązaniu do nazwy, najwyższym priorytetem. A w związku z tym, że według władz polski rynek książki od początku zmian ustrojowych nie jest w jakikolwiek sposób uregulowany prawnie, resort chce ukrócić samowolkę i wzorem innych krajów w Europie wprowadzić spójne prawo, które pogodzi wszystkie interesy.

Jakie są największe zarzuty Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego? Resort dostrzega problemy:

  • niskie wynagrodzenia autorów i tłumaczy, 
  • upadek lokalnych księgarni i mniejszych wydawnictw z powodu braku konkurencyjności z wielkimi sieciami dystrybucyjnymi, wielkimi wydawnictwami i platformami internetowymi, 
  • balansowanie na granicy wypłacalności mniejszych wydawnictw, które najczęściej wydają ambitniejszą literaturę, 
  • brak rzetelnych danych sprzedażowych i finansowych wydawnictw, księgarni i autorów.

Z uwagi na powyższe prace nad kształtem ustawy o ochronie rynku książki trwały od kilku lat. Co wiemy aktualnie? Na jakim etapie są prace? Jak podał portal rynek-ksiazki.pl 7 października, po tym jak zakończono prace nad kształtem ustawy, w sejmie dyskutowano nad ostatecznym jej wyglądem. Resort kultury wystąpił również o umieszczenie przygotowanych przepisów w wykazie prac legislacyjnych rządu. 

Co to oznacza w praktyce? Formalnie przygotowano przepisy, które jeszcze musi zaakceptować rząd, następnie ustawa musi zostać przegłosowana w Sejmie RP, Senacie RP i podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego. 

Nowa ustawa o książkach. Autorzy i tłumacze zarobią więcej

Droga do uchwalenia przypisów jest jeszcze długa i będzie wymagała pogodzenia interesów wielu stron. Zwłaszcza, że zmiany, jakie chce wprowadzić ustawa przygotowana przez resort kultury uderza w kilka podmiotów. Po pierwsze sporą zmianą mają być wynagrodzenia pisarzy i tłumaczy. Według propozycji ci pierwsi będą otrzymywać minimum 10 proc. ceny okładkowej książki, drudzy minimum 3 proc. Obecnie takowe zasady nie istnieją. 

Po drugie największą zmianą ma być jednolita cena książki. Projekt ministerstwa zakłada wprowadzenie obowiązku sprzedaży nowości wydawniczych po stałej cenie przez okres 12 miesięcy od premiery. Ta zmiana ma wyeliminować natychmiastowe, agresywne promocje, które widzimy obecnie. 

Po trzecie resort planuje uregulować rabaty dystrybucyjne. Jeśli ustawa wejdzie w życie, to wprowadzony zostanie maksymalny rabat dystrybucyjny na poziomie 45 proc. ceny okładkowej. W ten sposób ukrócony ma zostać dyktat największych sieci handlowych, w których książki bardzo często można spotkać w o wiele niższych cenach niż przykładowo w księgarniach. Najmniejszą zmianą ma być stworzenie państwowego systemu raportowania, który monitorowałby stan branży. 

Ustawa o rynku książki. Kiedy możliwe wprowadzenie zmian?

Już po tym opisie widzimy, że nowa ustawa o ochronie rynku książki w tym kształcie nie zadowoli wszystkich. W najbliższych dniach szczegółowo przyjrzymy się wprowadzonym zmianom, zapytamy każdą ze stron, jak zapatruje się na nie. Na pierwszy rzut oka widać jednak, że czytelnicy lubujący się w nowościach oraz wielcy gracze dystrybucji i sieci handlowych będą miały pod górkę. 

Sęk w tym, że to na razie projekt, a droga do jego wejścia w życie jest tak odległa, jak do kolejnego literackiego Nobla dla Polski.


Napisane przez

Avatar photo

Filolog polski, dziennikarz, recenzent, przede wszystkim czytelnik. W mediach pracuję od 2014 roku, najpierw sportowych, później informacyjnych. Interesuje mnie literatura, która daje coś więcej niż tylko historię do przeczytania. Wierzę w rzetelność, własne zdanie i dobrze napisany tekst. Szczególnie bliskie są mi literatura piękna, historia, reportaż i kryminał.

Napisz do autora: m.lopienski@literalab.pl

Więcej od autora

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *