Niki Lauda – biografia chodzącej i jeżdżącej legendy Formuły 1

Niki Lauda to jedna z najważniejszych osobowości Formuły 1 i ścisła czołówka najbardziej charyzmatycznych sportowców w historii. Choć od jego śmierci minęło siedem lat, do dziś pozostaje wzorem dla wielu młodych ludzi. Książka „Niki Lauda. Do piekła i z powrotem” w bardzo ciekawy spokój pokazuje, dlaczego Lauda może być inspiracją również współcześnie.

Każdy fan motorsportu zna, a przynajmniej słyszał o tym, co stało się na słynnym torze Nürburgring w 1976 roku. To właśnie wtedy bolid wyprodukowany przez firmę Ferrari stanął w płomieniach, a wraz z nim ubiegłoroczny mistrz tej najbardziej rozchwytywanej kategorii sportów motoryzacyjnych – Niki Lauda. Jednak biografia głównego bohatera pt. „Niki Lauda. Do piekła i z powrotem” autorstwa Herbert Völkera to nie tylko historia skupiająca na sobie wyłącznie osiągniecia i sukcesy tej legendarnej postaci, jest to przede wszystkim opowieść o człowieku, który pomimo przeciwności losu nigdy się nie poddał, a jego indywidualne podejście do wielu kwestii związanych z codziennym życiem są inspiracją dla współczesnych oraz wschodzących gwiazd Formuły 1.

Niki Lauda – początki kariery i droga do Formuły 1

Urodzony w okupowanym przez siły alianckie Wiedniu, można uznać, że główny bohater został w czepku urodzony – wpływowa austriacka rodzina Laudów była uważana za jedną z najbogatszych i najbardziej wpływowych – ich głównymi obszarami działalności były bankowość, prawo, a także przemysł papierniczy. Warto jednak podkreślić, że pod koniec lat 60. i na początku lat 70. sporty samochodowe uchodziły za coś nowatorskiego, niemal nieobecnego w przestrzeni publicznej, a modyfikacja samochodów była pasją ludzi, którzy dopiero co odebrali prawo jazdy i chcieli sprawdzić się w prowadzeniu swoich aut w ekstremalnych warunkach, jakimi są górskie szlaki w Alpach.

Okładka książki "Niki Lauda. Do piekła i z powrotem" Herbert Völker
Książka „Niki Lauda. Do piekła i z powrotem” Herbert Völker

Rodzina znakomitego kierowcy Formuły 1 chciała, aby ich najmłodszy potomek przejął rodzinny interes, skończył szkołę i prowadził nieróżniące się od nich życie w pięknej willi należącej do dziadka Nikiego – Hansa Laudy. Los jednak chciał inaczej i pomimo złego stosunku wpływowej rodziny do startów w wyścigach samochodowych Austriaka, poszedł on własną ścieżką, zaciągnął kredyt w banku na sumę 70 tysięcy funtów (dla porównania 70 tysięcy funtów w 1970 roku odpowiada dzisiejszej astronomicznej sumie 1 405 000 funtów) i dołączył do zespołu March, który reprezentował w Formule 2.

Niki Lauda i Ferrari – jak powstała legenda Formuły 1?

Niki Lauda do zespołu Ferrari dostał się przez przypadek, bowiem jego kolega Clay Regazzoni odszedł z ich wspólnego zespołu BRM, dołączył do Ferrari i namówił zarząd oraz co najważniejsze Enzo Ferrariego, aby zainteresował się obiecującym austriackim kierowcą. I tak w 1974 roku Lauda zaczął reprezentować jeden z najbardziej utytułowanych zespołów w historii Formuły 1.

Oczywiście, w książce dowiadujemy się o anegdotach dotyczących tego okresu, główny bohater biografii nie gryzł się w język, gdy coś mu się nie podobało – na przykład testując nowy bolid Ferrari, nie miał o nim najlepszego zdania i narzucił głównym mechanikom co mają w nim poprawić, a gdy zrobili to co chciał okazało się, że doprowadziło to do zdobycia mistrzostwa w 1975 roku.

Czytając biografię można odnieść wrażenie, że cały zespół polegał na zdaniu Austriaka, a ten nie przejmując się niczym oprócz wygranej wsiadał do bolidu i robił to w czym odnalazł się najlepiej, czyli deptaniu gazu do podłogi.

Jak Niki Lauda otarł się o śmierć, czyli feralne Grand Prix Niemiec

Za początek fazy wzrostu popularności wyścigów Formuły 1 można uznać 1976 rok, a mówiąc jeszcze dokładniej 1 sierpnia tego roku, bowiem wtedy miał miejsce wypadek Laudy na torze Nürburgring – jego bolid, zbliżając się do zakrętu zwanym Bergwerk, zjechał z toru, uderzył w nasyp i zderzył się z nadjeżdżającą maszyną zespołu Surtees-Ford, prowadzonym przez innego kierowcę – Bretta Lungera. Bolid szybko po tym stanął w płomieniach, a sam Niki Lauda zakleszczył się we wraku i nie był w stanie go opuścić.

Warto zaznaczyć, iż wyścigi Formuły 1 w tamtych latach znacznie różniły się od tych, które widzimy dzisiaj – brakowało tak zwanych safety carów, czyli specjalnie przystosowanych, potężnych, sportowych samochodów, które dbają o bezpieczeństwo profesjonalnych kierowców.

Sam tor Nürburgring uważany jest za jeden z najtrudniejszych ze względu na swoją długość (ponad 20 kilometrów), zróżnicowanie terenu, a także brak stref bezpieczeństwa – co za tym idzie, jeden najmniejszy błąd mógł skończyć się tragicznie zarówno dla samochodu, jak i dla kierowcy. Niki Lauda przeżył, jednak do końca życia jego twarz pokrywały blizny oraz brak prawego ucha, nie brał on tego do siebie, często żartując, iż jego brzydota jest czymś spowodowana w porównaniu do reszty osób.

Powrót mistrza i dalsze losy kariery

Pomimo tragicznego wypadku Niki Lauda nawet nie pomyślał o tym, aby zrezygnować z wyścigów i już zaledwie sześć tygodni po wypadku, gdy jego blizny nadal były świeże oraz zabandażowane, postanowił wrócić do rywalizacji w Formule 1 i był to owocny powrót zarówno dla samego kierowcy, jak i zespołu Ferrari – Austriak zdobył jeszcze tytuł mistrza świata w 1977 roku, a następnie w 1984, tym razem ścigając się dla zespołu Marlboro McLaren.

Z innych dokonań legendy można wymienić także zwycięstwo w wyścigach BMW M1 Procar w 1979 roku, a popularyzacja tego świetnego samochodu niemieckiej produkcji w znacznym stopniu przyczyniła się do rozwoju aut produkcji BMW, które sygnowane są literą „M”. Bohater biografii zaprzyjaźnił się ze swoim odwiecznym rywalem, także znakomitym brytyjskim kierowcą – Jamesem Huntem. Ostatnie Grand Prix, w którym Lauda brał udział miało miejsce w 1985 roku, jednak nie okazało się ono sukcesem, a kierowca zajął dopiero 10 miejsce. 

Biznesowe postępy Austriaka, lotnictwo oraz inne pasje

Oprócz bycia jednym z najważniejszych kierowców Formuły 1, Austriak prężnie wykazywał się w przedsięwzięciach, które realizował z podobną pasją.

Na początku lat 70. zdobył licencję pilota, aby pod koniec tej dekady założyć własną linie lotniczą, która zakończyła swoją działalność w 2013 roku. Lauda Air znana była przede wszystkim z katastrofy lotniczej, która miała miejsce w 1991 roku, pozbawiła ona życia 223 osób. Warto także wspomnieć, że w 2018 roku, rok przed swoją śmiercią, Lauda przejął linię lotniczą Niki i przekształcił ją w Laudamotion, która następnie weszła w skład grupy Ryanair. Dodatkowo pełnił on funkcję dyrektora nie wykonawczego w zespole Mercedes AMG Petronas, którą reprezentowała inna, współczesna legenda wyścigów Formuły 1 – Lewis Hamilton.

Niki Lauda odszedł od nas 20 maja 2019 roku, pozostawiając po sobie trzy tytuły mistrza świata Formuły 1 oraz reputację jednego z najodważniejszych kierowców tego sportu.

„Niki Lauda. Do piekła i z powrotem” – biografia nie tylko dla fanów Formuły 1

Jeżeli nie interesujesz się rykiem wydechu, zawrotnymi prędkościami lub ogromnymi, zmodyfikowanymi silnikami śmiało mogę polecić tę biografię, są to przede wszystkim zapiski z życia interesującej jednostki, która nigdy nie zapomniała aby być sobą, nie zważała na opinie innych osób, w tym swoich najbliższych oraz skrupulatnie dążyła do wyznaczonych przez siebie celów, mimo iż ta droga była pełna zakrętów i oblodzonych dróg.

Herbert Völker współpracując z tytułowym Nikim Laudą wykonali doskonałą robotę, przekazując drobne szczegóły z życia bohatera, jego anegdoty oraz momenty pełne szczęścia oraz smutku, czyli te, które towarzyszą nam na co dzień.


Napisane przez

Jestem dziennikarzem i filologiem. Specjalista od II wojny światowej i motoryzacji, lubię nowe technologie i Mazury.

Napisz do autora: j.rakowski@literalab.pl

Więcej od autora

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *