Jak wygląda życie życie z mukowiscydozą? „Trzy kroki od siebie”

Choć światowy dzień mukowiscydozy obchodzony jest 8 września, każdy dzień jest dobry o szerzenie świadomości na ten temat. W Polsce na mukowiscydozę choruje około 1800 osób. Na całym świecie jest to już ponad 100 tysięcy. Choć stanowi to niewielki odsetek w przeliczeniu na całą populację, warto jednak wiedzieć, że zachorować może każdy. Rodzice planujący dziecko, nie zawsze przecież przechodzą badania genetyczne.

Pomimo poważnego wstępu, książka, którą dziś poruszymy, nie należy do tych trudnych w odbiorze. Przynajmniej nie pod względem językowym.

„Trzy kroki od siebie” porusza historię Stelli oraz Willa, którzy chorują właśnie na zwłóknienie torbielowate. Przez całą książkę widzimy ich codzienne zmagania, obostrzenia, których muszą ściśle przestrzegać, a które – o ironio, zbliżą ich do siebie.

Jak wygląda życie z mukowiscydozą?

Wyobraźcie sobie, że całe wasze życie musicie walczyć z produkcją nadmiarowego śluzu. Oczywiście, każdy zdrowy człowiek również go produkuje – w końcu jego funkcją jest oczyszczanie organizmu z niepotrzebnych zanieczyszczeń. U osób chorych na mukowiscydozę, jest on jednak tak gęsty, że utrudnia oddychanie. Dodatkowo, może prowadzić do infekcji, który atakuje układ pokarmowy. Nie oznacza to jednak, że osoba z mukowiscydozą musi spędzić całe życie w szpitalu pod ścisłą kontrolą. Wręcz przeciwnie, placówkę medyczną odwiedzają jedynie wtedy, gdy nastąpiła infekcja, która utrudnia normalne funkcjonowanie.

Najważniejszą zasadą jest dystans pomiędzy chorymi osobami na mukowiscydozę stanowiący około 2 metry.  Nieprzestrzeganie tej zasady, może doprowadzić do wymiany bakterii i możliwości pogorszenia wydolności płuc.

Dokładnie te same informacje zobaczycie zarówno w książce, jak i filmie. Uwzględniono w nich także, jak wygląda proces hospitalizacji.

Stella oraz Will – różne podejścia do choroby.

Stella jest w najgorszym stadium choroby. Czeka na przeszczep płuc. Nic dziwnego więc, że bardzo przykłada się do swojej rutyny. Pilnuje, aby każdy lek był na wyznaczonym miejscu, prowadzi listę zadań, a żadna procedura nie może zostać pominięta. W wersji filmowej sama przyznaje, że wynika to z jej zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego (OCD). Dopóki nie spełni tych czynności, jej mózg będzie odgrywał różne czarne scenariusze.  Jednakże czy wynika to wyłącznie z choroby i strachu o własne życie? Otóż nie. A przynajmniej nie w papierowej wersji.

Will w przeciwieństwie do Stelli, już dawno porzucił nadzieję w związku z leczeniem. Nie przyjmuje leków. Ponieważ zaraził się bakterią b. cepacia, jest odporny na leki. Z tego powodu podróżował też do wielu szpitali w różnych krajach, jednakże hospitalizacja nic nie wnosiła. To za namową Stelli ponownie zaczyna wdrażać niezbędne procedury, które powoli powracają mu nadzieję na lepsze jutro.

Z czasem oboje tworzą perfekcyjny balans, który pozwala im razem cieszyć się wspólnym czasem, jak i ułatwić przejście hospitalizacji.

„Trzy kroki od siebie” – Jak wypadła filmowa wersja?

Filmowa wersja jest nieco inna niż ta w powieści. Pominięto kilka scen. Zmieniono również niektóre szczegóły, jednakże całościowo to naprawdę wierna adaptacja. Osobiście uważam, że pominięcie w scenariuszu rodzinnego problemu Stelli, dużo odjęło filmowi.

Pominięto też scenę w kaplicy, która, no cóż… również była ważna. Może nie dla głównej fabuły, ale dla rozwinięcia postaci Poe i problemów z jakimi się zmaga. Więcej informacji możecie dowiedzieć się czytając książkę.

Ciekawostka: Powieść została napisana już po wydaniu scenariusza do filmu.

Podsumowanie

Książka wyszła zdecydowanie lepiej od jej ekranizacji. Nawet oryginalnie stworzona ścieżka dźwiękowa, nie przekonuje mnie do zmiany decyzji. Czytanie z perspektywy Willa i Stelli, było o wiele ciekawsze, niż szybko zmieniające się kadry. Nawet wątek romantyczny został tam lepiej przedstawiony. Przede wszystkim, był bardziej widoczny.

Jeśli film przypadł wam do gustu, to książka powinna jeszcze bardziej.

Napisane przez

Jestem Arcana. Filolożka i humanistka. Specjalizuję się w literaturze spekulatywnej, psychologicznej oraz romansach.

Napisz do autorki: arcana@literalab.pl

Więcej od autora

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *