Ten tekst urodził się w mojej głowie dzięki stwierdzeniu, że „gena nie wydłubiesz” i sięgnięciu po reportaż Thomasa Orchowskiego „Pasterzy jest coraz mniej. Reportaż z Krety”.
Do Grecji wracam od dziecka, mam 40 lat i, mimo że mieszkam w Polsce, jest mi bliska mentalnie i fizycznie. Nie ważne czy wracam do kolejnych miejsc, odwiedzam nowe wyspy, wracam do tej samej tawerny po latach, czytam następny reportaż o Grecji czy po prostu wspominam knedle z tzatzikami (tak, to połączenie jest możliwe wedle tychże genów), to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że za mało doceniamy ten kraj.
Grecja – różnorodność kulturowa, wyspy i grecka mentalność
Grecja jest tak kontrastowa kulturowo i coraz to inna, jak wiele wysp i regionów możesz naliczyć. Kim innym będzie Grek z Aten, kim innym ten z Thessalonik, zupełnie inny z greckiego Cypru, kompletnie niepodobny do innych ten z Krety, a w ogóle ci z wysp niedaleko Turcji, to jeszcze inna para kaloszy. Tak samo jest z różnorodnością wysp. Oczywiście, w Grecji znajdziesz wiele stycznych: mitologię, jedzenie, architekturę, jedzenie, język, jedzenie, pogodę, jedzenie. No i jedzenie.
O jedzeniu wie najwięcej Yaya, czyli babcia i ja nie rozumiem, dlaczego na rynku polskim nie ma jeszcze książki kucharskiej wydanej przez, na przykład, wydawnictwo Bezdroża (redakcja pozdrawia serdecznie) z przepisami greckiej babci okraszonymi opowieściami o tym, jak to kiedyś w rzeczonej babcinej wiosce było. Grecy mogą się między sobą sprzeczać, kłócić i awanturować, jedni wyzywają drugich, polityczne niesnaski w Polsce to jest nic w porównaniu z animozjami Greków.
„Grecja. Gorzkie pomarańcze” Dionisiosa Sturisa – polityka, emigracja i greckie społeczeństwo
O tym zresztą wspaniale napisał Sturis Dionisios w swojej książce „Grecja. Gorzkie pomarańcze”. Tutaj skrajna prawicowość, anarchia i problem z imigracją na stycznej lądowej i morskiej z Turcją, jest problemem od lat. Zresztą nie tylko o tym Dionisios wspomina. Wiecie, że w Polsce jest ogromna diaspora grecka? Największa w okolicach Dolnego Śląska. Dlaczego? Ano przez politykę. Porusza również relacje ojców, mężczyzn greckich. Niesamowita opowieść polskiego greka.

A jeśli już o relacjach rodzinnych mowa i o tym, jak różnią się Grecy między sobą… Wracamy do tytułu z początku, czyli Thomas Orchowski „Pasterzy jest coraz mniej. Reportaż z Krety”. Nie będziemy tu filozofować o emigrantach, ale poruszymy kwestię różnic w mentalności Greków z Krety, innych wysp i wybrzeża.
„Pasterzy jest coraz mniej. Reportaż z Krety” Thomasa Orchowskiego – tradycja i mentalność Kreteńczyków
Na Krecie, którą zapewne znacie z cudownych wakacji mniej lub bardziej all-inclusive, rodzina, tradycyjne wartości i podział ról ze względu na płeć wciąż ma ogromne znaczenie. Ten reportaż to niesmutny, ale melancholijny opis tego za czym stare pokolenia tęsknią, młode nie chcą znać, a my patrzymy na to, jak na folklor, który jest nam ciężko usystematyzować, ale ciekawi nas jako ludzi z Polski, która wbrew pozorom jest w porównaniu do Grecji, bardzo postępowa.

Nie pomyślcie sobie, że zaraz Grecy to tacy zacofani południowcy, co to, to nie, ale mają swoją Gomorrę. Tak jest, kochani czytelnicy, Kreta jest jak Sycylia z „Ojca Chrzestnego” i to w dodatku w pobliżu waszych ulubionych kurortów, a nie gdzieś daleko w górach…
„Grecy. Historia globalna” Rodericka Beatona – historia Grecji, której nie znacie
Żeby osłodzić wam jednak odrobinę wizerunek Grecji i Greków zakończę ten felieton czymś zupełnie innym, wybierając się do Grecji sięgnijcie po jej historię. Nie „Odyseję”, szczególnie nie w wersji kinowej z tego roku, bo za obejrzenie jej może przeciętny Stavros czy Kristos was nie przepędzą z greckiej ziemi, ale za pochwalenie tej produkcji już na pewno. Grecy masowo bojkotowali ten film, a na wyświetlenia na tle ruin i antycznych teatrów biegli głównie turyści.
Mówię o tytule „Grecy. Historia globalna” od Roderick’a Beaton’a. Grecja i jej historia jakiej zapewne nie znacie. Autor jest daleki od szkolnego perorowania i sztywnego przekazywania wiedzy. Jeśli wybieracie się nie tylko do Grecji, ale i do Turcji, na Sycylię czy Maltę, myślę, że dobrze jest sięgnąć po ten tytuł, aby zrozumieć, że w każdym z nas drzemie coś z antycznego Greka. Nie wierzysz? Przeczytaj te książki i wróć do nas ze swoimi przemyśleniami, a my tymczasem pogadamy z wydawnictwami w sprawie tej książki z przepisami greckimi i opowieściami od greckiej Yaya.

Może Cię również zainteresować: „His Obsession” i „His Addiction” – booktokowa drama