„Historyczne bzdury o średniowieczu” Anny Zielińskiej rozprawiają się z popularnymi wyobrażeniami o epoce, która przez lata była przedstawiana jako czas zacofania, brudu i cywilizacyjnego cofnięcia. Czy rzeczywiście średniowiecze zasługuje na miano Wieku Ciemnego? Okazuje się, że niekoniecznie.
„Historyczne bzdury o średniowieczu” Anny Zielińskiej – co naprawdę wiemy o średniowieczu?
Średniowiecze powszechnie uważane jest za wiek naszego cofnięcia cywilizacyjnego i powrót do skrajnego ciemnogrodu. Udział w promowaniu tego przekonania miał Renesans. Trochę trafnie, trochę nietrafnie, bo jak zapewne wiecie zniszczono wiele map, a osiągnięcia technologiczne, takie jak beton, kanalizacja i wodociągi zniknęły. Natomiast nie jest prawdą, że nasi średniowieczni przodkowie to były takie ciemne masy.
Chrzest Polski – co naprawdę wydarzyło się w 966 roku?
Ogrom Polaków żyje w przekonaniu, że w 966 roku nagle cały nasz naród nawrócił się na jedyną słuszną opcję, ale niekoniecznie interesują się jak to było naprawdę i czy realnie dało się jednego dnia nawrócić cały naród, kiedy większość ziem ówczesnej Polski porastały knieje, bory i puszcze. Anna Zielińska w książce „Historyczne bzdury o średniowieczu” podejmuje wątek tego kto, gdzie i tak naprawdę kto się ochrzcił. Ach, no i co najważniejsze, jakie były tego podstawy, bo jak wiemy, takich decyzji nie podejmuje się za cały naród ot tak, bo naród lubi się zbuntować, jak zaczyna się podważać ich wierzenia.

Średniowieczni ludzie – brudasy czy czyścioszki?
Okazuje się, że nie takie brudasy. OK, na nasze dzisiejsze standardy higieniczne, brudasy do potęgi entej, ale jak się okazuje, jednak nadal czystsi niż ich następcy z okresu Baroku. Średniowieczni ludzie lubili się myć i spędzać czas w łaźniach. Z historii Krakowa znana jest anegdota o upodobaniu do spędzania czasu w ramach wieczorów panieńskich i kawalerskich w łaźniach.
Zresztą Kraków musiał wystosować prawo, w którym zabraniał udawać się i wracać z łaźni nago. A ludzie wybierali taki rodzaj braku odzienia, ponieważ, no cóż, w łaźniach kradziono.
Czy w Średniowieczu był czas na hobby?
Okazuje się, że tak. Sporty zespołowe, turnieje rycerskie, literatura i gry planszowe. Jak widać modne były nie tylko godzinki i psalmy. Nadobne panie i szlachetni panowie lubowali się wręcz w romansach, które były raczej bliższe współczesnej literaturze erotycznej niż faktycznej romantycznej miłości.
Te i wiele innych wątków znajdziecie w książce „Historyczne bzdury o średniowieczu” Anny Zielińskiej. Jako redakcja polecamy wszyscy!