Chrapka na krew – powrót do „Zmierzchu” i reanimacja Wampira Lestata

“Hoa hoa hoa season” trwa w najlepsze, ale czy miliony fanów sagi Stephanie Mayer oraz netizeni znają ojca wszystkich współczesnych wampirów? Którym wampirom warto poświęcić swoje jesienne i zimowe wieczory?

Krwiopijcy pozostają nieśmiertelni, a książki i wszelkie produkcje z nimi są równie nieśmiertelne w mainstreamie. „Co robimy w ukryciu” (2019-2024) przez wiele lat królowało na srebrnych ekranach, następnie długo wyczekiwany „Nosferatu” (2024) ściągał masy do kin, a „Drakula” (2025) Luca Bessona przyciągnęła uwagę dużego grona kanapowców. Nie można też zapomnieć o wielkim sukcesie „Sinners” (2025), które było wyświetlane w każdym możliwym formacie i jest dostępne na wszystkich platformach streamingowych.

W tej całej wampirzej gorączce można naprawdę się pogubić. Telewizja, streamingi i kino średnio raz na trzy miesiące sprzedaje nam jakiegoś wampira; coraz więcej wampirzych tytułów wylewa się z księgarskich półek – nowe jubileuszowe wydania „Sagi Zmierzch”, Wydawnictwo Uroboros i piękne wydania „Carmilli” Sheridana Le Fanu oraz „Wampir” Władysława Reymonta; „Wampirze królestwo” Jaya Kristoffa, hitowe „Hungerstone” Kat Dunn… Mogłabym tak godzinami, te pozycje się nie kończą. Czytelnicy kochają te potwory w ludzkiej skórze, z ludzkimi uczuciami, z ludzkimi potrzebami. Ale właśnie, kiedy wampir stał się ludzki? A raczej, kto “uczłowieczył” potomków Draculi?

Wielki powrót bohaterów Anne Rice

Seria „Kroniki Wampirów” autorstwa Anne Rice (1941-2021) zgromadziła rzeszę fanów na całym świecie, jednak do Polski ten hype dopiero nadchodzi. Od wydania pierwszego tomu, czyli słynnego „Wywiadu z wampirem”, minęło w tym roku już 50 lat. W antykwariatach można znaleźć jeszcze starsze wydania powieści Anne Rice, ponieważ były one wydawane w ikonicznej serii Kameleon wydawnictwa Zysk i S-ka czy bardziej “aktualne” wydania Rebisu. Na szczęście z odsieczą przychodzi Wydawnictwo Mova, które już 28 listopada wyda świeże tłumaczenie pierwszego tomu „Kronik”.

„Wywiad z wampirem” to opowieść o wczesnym życiu Louisa de Point du Laca, który pod koniec XVIII wieku został zmieniony w wampira przez tajemniczego Lestata de Lioncourta. Louis wyznaje młodemu dziennikarzowi, jak wyglądało jego życie w Nowym Orleanie z Lestatem, a później z ich adoptowaną córką Claudią. Kolejne „Kroniki” skupiają się głównie na Lestatcie oraz wprowadzają dokładnie w historię narodzin wampirów, wiedźm, tajnych organizacji oraz całej siatki nadprzyrodzonego świata. Mówi o wielkich miłościach, przyjaźniach, sztuce. Bohaterowie Rice kochają, cierpią, przeżywają stratę, rozprawiają godzinami o sensie istnienia i szukają swojej wiary. Seria jest monumentalna, ponieważ w ciągu 42 lat Anne Rice napisała aż 15 tomów. Czemu w takim razie tak “długowieczna” seria przyciąga coraz więcej fanów?

Sęk tkwi w ekranizacji, i to nie byle jakiej. „Wywiad z wampirem”, jak i kolejne 2 części „Kronik” doczekały się w ciągu tych wszystkich dekad prób adaptacji. Do 2022 roku najsłynniejszą i najlepiej ocenianą produkcją był „Wywiad z wampirem” w reżyserii Neila Jordana z 1994 roku. Obsada? Gwiazdorska – Brad Pitt, Tom Cruise, Antonio Banderas oraz debiutująca Kirsten Dunst. Potem Hollywood zabrało się dosyć nieudolnie za trzecią powieść z serii i tak powstała „Królowa potępionych” (2002), której jedynym plusem jest wyśmienity soundtrack. Drugi tom „Kronik”, Wampir Lestat, ówcześnie doczekał się wyłącznie sztuki teatralnej, która bardzo długo była grana na deskach Broadwayu.

Te produkcje nie tylko były wystarczające dla fanów, lecz także dla samej autorki. Anne odważnie mówiła w wywiadach, że twórcy adaptacji nie liczą się z materiałem źródłowym i kompletnie nie rozumieją dynamiki całego uniwersum. Jednak po wielu dekadach, nastąpił przełom i w 2022 roku na stacji AMC miał premierę pierwszy odcinek serii „Interview with the vampire”, nad którym pracowali twórcy seriali „The Walking Dead” czy „Gra o tron”, a cel mieli jeden – “Adapt or die” (cyt. Rolin Jones).

Gdzie w tym wszystkim „Saga Zmierzch” i inne piękne wampiry?

Na wskroś romantyczny Lestat, pełny rozterk Louis, buntownicza Claudia czy wybitnie przebiegły Armand dali świeże spojrzenie na sylwetkę wampira. Postrach opowiastek ludowych stał się polem do rozważań moralnych, transferem ukrytych ludzkich potrzeb. Nieśmiertelność dzięki Anne Rice jest czymś atrakcyjnym i pożądanym.

Bez Lestata nie byłoby pięknych Cullenów oraz ich największego dylematu – poszukiwania duszy i kontaktu z człowiekiem, który jest dla nich istotą doskonałą. Każdy wampir po Lestacie ma te same cechy – odmiennie piękny, wrażliwy, silny, obrzydliwie bogaty! – i rozterki – znalezienie swojego miejsca w świecie, zrozumienie powodu własnego istnienia, ogromne poczucie pustki. Edward i Bella są po swoim ojcu, Lestacie, outsiderami, którzy są “tacy sami” jak wszyscy, a tak dramatycznie różni.

Bohaterowie książek Stephanie Mayer, mając te same problemy, co wampiry Anne Rice, są równie przepełnieni dramatyzmem, groteską i tęsknotą. Wampiry zawsze będą uwikłane w porachunki klanów, będą gonić za śmiertelnikami (nie tylko w ramach pożywienia), będą pryzmatem wszystkiego, co ludzkie – takie warunki ustanowiła Rice. „Saga Zmierzch”, pomimo wieloletniej złej sławy spowodowanej przez mierne produkcje Lionsgate, wraca do księgarń, zdobywa coraz więcej fanów i staje się kultowym klasykiem (w dobrym i złym sensie), próbując dorównać niezastąpionym „Kronikom wampirów”.

Tak naprawdę każdemu wampirowi, o którym czytamy, którego widzimy w telewizji i kinie można dać przypis do Wampira Lestata.


Napisane przez

Avatar photo

Z wykształcenia literaturoznawczyni, na co dzień fotografka, montażystka, psiara. Przez wiele lat działałam w branży wydawniczej od podszewki. Pasjonuję się wszystkim co dziwne, piękne i straszne. Najchętniej czytam fantastykę, komiks oraz literaturę piękną.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *