„Nie płyń na morze” Elin Anny Labby to opowieść o kolonializmie, który wydarzył się zaskakująco blisko nas – w Skandynawii. Saamowie, rdzenna ludność północnej Europy, przez lata tracili swoje ziemie, możliwość swobodnego życia i prawo do rozwijania własnej społeczności. To historia o odebranym domu, nierówności i świecie, który przez dziesięciolecia nie chciał ich słuchać.
„Nie płyń na morze” Elin Anny Labby, czyli historia Saamów i utraty ich ziem
„Nie płyń na morze” Elin Anny Labby to opowieść o kolonializmie, który miał miejsce nie w Ameryce Północnej, nie w Ameryce Południowej, nie w odległej Australii, ale w bliskiej nam Skandynawii, ponieważ to Saamowie, grupa etniczna zamieszkująca Skandynawię (Finlandia, Norwegia, część Szwecji), została skolonializowana przez zajmowanie ich ziemi, gdzie wypasali renifery, przez zabranianie im rozwoju, edukacji, kredytów na rozwój biznesu. Saamowie nie mieli wręcz przez wiele lat praw do budowania stałych domów, postrzegano ich również jako genetycznie głupszych.
Trzy kobiety, dwa pokolenia, zero pomocy opiekuńczego państwa.
Kobiety z rodu Saamów wiodą życie proste. Matka, jej siostra i córka. Łowienie ryb, wypasanie reniferów, wędrówki za zwierzętami, wiara w duchy natury i matkę naturę. To wszystko sprowadza na tych ludzi przedwczesną śmierć, brak pomocy z zewnątrz, brak jakiejkolwiek możliwości bycia wysłuchanymi przez rząd. Ci Saamowie tracą swoje ziemie wokół jeziora, które rok w rok, przez wybudowaną na nim tamę powiększa się, pochłaniając kolejne połacie terenu tradycyjnie należące do wędrowców.

„Nie płyń na morze” – znieczulica XX wieku w Europie
„Nie płyń na morze” Elin Anny Labby to niezwykle dosadna historia, która nie dość, że nie wydarzyła się zbyt daleko od nas, to jeszcze okres w jakim miała miejsce, jest równie nam nieodległy. Zaledwie pokolenie temu…
Historia Saamów pokazuje, że kolonializm nie jest wyłącznie odległym zjawiskiem, kojarzonym z innymi kontynentami. „Nie płyń na morze” pozwala spojrzeć na historię Skandynawii z perspektywy ludzi, których ziemia, kultura i sposób życia były stopniowo ograniczane.
Powieść „Nie płyń na morze” Elin Anny Labby ma na celu nie tylko nas poruszyć, ale i dać do myślenia, że od zarania dziejów aż po kres naszego istnienia nigdy nie zaczniemy traktować się równo.